Dlaczego dzieci nie powinny mieć mnóstwa zabawek?
Autor: Admin Przedszkolandia (admin) |
Dodano: 02.02.2026 | 5 min. czytania

Wielu rodziców zna ten schemat aż za dobrze. Kolejna okazja, kolejny prezent, a dziecięcy pokój stopniowo zamienia się w magazyn zabawek. Intencje są dobre - przecież chodzi o radość dziecka. Problem zaczyna się wtedy, gdy tych przedmiotów robi się tak dużo, że trudno z nich realnie korzystać. Zamiast długiej zabawy pojawia się szybkie znudzenie, ciągłe zmiany i chaos.

Skąd w ogóle bierze się nadmiar zabawek?

Rzadko wynika to z jednej decyzji. Zabawki pojawiają się stopniowo: urodziny, święta, wizyty u dziadków, drobne nagrody bez okazji. Do tego własne zakupy, często robione z myślą „na zapas" albo pod wpływem chwili. Każdy prezent wydaje się sensowny, bo przecież pojedyncza zabawka nie robi różnicy. Problem zaczyna się, gdy te pojedyncze wybory zaczynają się sumować.

Wiele osób chce dać dziecku to, czego same nie miały. Inni reagują na chwilowe zainteresowania, licząc, że nowy przedmiot rozwiąże problem nudy. Czasem dochodzi też presja otoczenia - skoro inne dzieci mają całe półki zabawek, łatwo uznać to za normę.

W praktyce część zabawek trafia do kąta zaraz po rozpakowaniu. Nie dlatego, że są złe, ale po prostu giną w tłumie innych przedmiotów. Dziecko nie ma szansy się z nimi oswoić ani znaleźć dla nich miejsca w swojej zabawie.

Gdy wybór jest zbyt duży, zabawa się skraca

Na pierwszy rzut oka duży wybór wydaje się czymś pozytywnym. W praktyce często działa to odwrotnie - gdy wokół leży kilkanaście czy kilkadziesiąt zabawek, trudno zdecydować się na jedną. Zamiast wejść w zabawę, dziecko krąży między przedmiotami, bierze je do ręki na chwilę i szybko odkłada.

Taka zabawa jest krótka i powierzchowna, nie ma czasu na wymyślanie scenariuszy ani na rozwijanie jednego pomysłu. Każda nowa rzecz kusi tylko przez moment, bo obok czeka kolejna. Nadmiar rozprasza uwagę i utrudnia skupienie się na jednym zadaniu.

Rodzice często stwierdzają wtedy, że dziecko „nie potrafi się bawić", szybko się nudzi albo co chwilę prosi o coś nowego. Tymczasem przy zbyt dużej liczbie bodźców trudno wybrać, od czego zacząć i na czym zostać dłużej. Mniejszy wybór porządkuje sytuację i daje przestrzeń na spokojniejsze, bardziej angażujące zajęcie.

Mniej przedmiotów, więcej pomysłów

Gdy w otoczeniu dziecka zostaje mniej zabawek, zmienia się sposób zabawy. Znika pośpiech i ciągłe rozglądanie się za czymś innym. Pojawia się skupienie i czas na rozwijanie jednego pomysłu. Ta sama zabawka może jednego dnia być czymś zupełnie innym niż wczoraj. Klocki stają się miastem, zwierzętami albo elementem gry wymyślonej na bieżąco.

Proste formy sprzyjają eksperymentowaniu i łączeniu elementów na własnych zasadach. Zabawa nie kończy się po kilku minutach, bo nie chodzi już o nowość, tylko o to, co można z niej wycisnąć.

Nadmiar zabawek a codzienne zmęczenie dziecka

Duża liczba zabawek wpływa nie tylko na samą zabawę, ale też na ogólne samopoczucie dziecka. Stała obecność wielu przedmiotów oznacza ciągłą stymulację przez kolory, dźwięki, elementy do wyboru. Nawet jeśli dziecko nie bawi się nimi aktywnie, one cały czas są w zasięgu wzroku, a to potrafi męczyć bardziej, niż się wydaje.

Przeciążenie często objawia się rozdrażnieniem, trudnością z wyciszeniem i chaosem w pokoju. Dziecko ma problem z podjęciem decyzji, bo wszystko jest dostępne jednocześnie. W spokojniejszym otoczeniu łatwiej o wyciszenie, dłuższą zabawę i poczucie kontroli nad tym, co dzieje się wokół.

Jakość, a nie ilość - co to naprawdę oznacza?

Ograniczenie liczby zabawek nie oznacza rezygnacji z zabawy ani z przyjemności. Chodzi o świadomy wybór rzeczy, które faktycznie mają sens w codziennym użyciu. Dobrze dobrana zabawka zostaje z dzieckiem na dłużej, bo można do niej wracać, łączyć ją z innymi przedmiotami i wykorzystywać na różne sposoby.

Przy mniejszej liczbie przedmiotów szybciej widać, które faktycznie sprawdzają się w codziennej zabawie. Każda zabawka ma wtedy swoje miejsce i funkcję, zamiast ginąć wśród dziesiątek innych.

Proste, solidne formy sprzyjają takiemu podejściu. Zabawki wykonane z drewna czy naturalnych materiałów nie przytłaczają nadmiarem funkcji, a jednocześnie są trwałe. Dziecko skupia się na samej zabawie, a nie na migających elementach czy dźwiękach. W takim układzie mniej przedmiotów wcale nie oznacza uboższego dzieciństwa, tylko bardziej uporządkowaną i spokojną przestrzeń. Przykłady takich zabawek znajdziesz na https://nunukids.pl

Jak ograniczać zabawki bez robienia z tego rewolucji

Ograniczanie liczby zabawek najlepiej traktować jako proces, a nie jednorazową akcję. Nagłe porządki często budzą opór i niepotrzebne emocje. Spokojne zmiany wprowadzane stopniowo pozwalają zachować naturalny rytm dnia i nie burzą poczucia bezpieczeństwa.

W praktyce chodzi bardziej o selekcję:

  • część zabawek można schować i wracać do nich po kilku tygodniach
  • na widoku zostawić tylko te zabawki, po które dziecko sięga regularnie
  • zwracać uwagę, przy których zabawkach potrafi skupić się na dłużej
  • nie dokładać nowych rzeczy wyłącznie z powodu okazji
  • wybierać zabawki, które dają się łączyć i wykorzystywać na różne sposoby

Takie podejście nie wywołuje poczucia straty u dziecka, bo zmiana zachodzi naturalnie. Efekt? Spokojniejszy pokój, mniej chaosu i większa pewność, że wybrane zabawki rzeczywiście wspierają codzienną zabawę.


Artykuł zewnętrzny


Czy ten artykuł był pomocny?

Staramy się tworzyć pomocne i wartościowe treści, dlatego Twoja ocena jest dla nas ważna.



0 komentarzy

Dodaj pierwszy komentarz
Zobacz również

Jak mądrze stymulować rozwój swojego dziecka?

Chciałabyś wesprzeć rozwój swojego dziecka? Nie wiesz, jak to zrobić?...

Dlaczego warto korzystać z katalogu żłobków i przedszkoli? Wybieraj świadomie z Przedszkolowo.pl

Wybór odpowiedniego żłobka czy przedszkola dla dziecka to jedno z najw...